Historia

Po ukończeniu kursu broni podwodnej, 1 maja 1939 r. wyznaczony został na oficera broni podwodnej ORP „Wilk” – podwodnego stawiacza min i na tym stanowisku zastał go wybuch II wojny światowej. Operując w Zatoce Gdańskiej „Wilk”, nękany atakami samolotów i małych jednostek niemieckich, nie miał możliwości odniesienia sukcesu bojowego. Otrzymane później zadanie postawienia 20 min w pobliżu Półwyspu Helskiego zostało wykonane sprawnie mimo niesprzyjających warunków. Największym sukcesem tego okrętu było jednak, po utracie możliwości operacyjnych, wykluczenie możliwości internowania i pomyślne przejście przez Sund na Morze Północne a następnie do Wielkiej Brytanii, dokąd przybył resztkami paliwa 22 września 1939 r. Za okazane męstwo i odwagę por. mar. Romanowski otrzymał wówczas swój pierwszy Krzyż Walecznych. Po remoncie i włączeniu okrętu do 2 Flotylli Okrętów Podwodnych w Rosyth, nadal jako jego oficer broni podwodnej, awansowany na kapitana marynarki w dniu 3 maja 1940 r., uczestniczył w patrolach „Wilka” u brzegów norweskich. Kiedy „Wilka” skierowano do rezerwy Bolesław Romanowski został zastępcą dowódcy załogi zapasowej i wkrótce zastępcą dowódcy okrętu podwodnego „Sokół”, przejętego od Admiralicji brytyjskiej na początku 1941 r. W sierpniu i wrześniu tego roku przebywał na kursie dowódców okrętów podwodnych.

We wrześniu 1941 r. kpt. mar. Romanowski został wyznaczony na dowódcę okrętu podwodnego „Jastrząb”, przejętego 4 listopada 1941 r. od marynarki amerykańskiej. Po trudnym rejsie 2 grudnia przyprowadził „Jastrzębia” do Szkocji. Od 22 kwietnia 1942 r. jednocześnie czasowo pełnił obowiązki dowódcy grupy polskich okrętów podwodnych.

W kwietniu 1942 r. jego okręt wziął udział w osłonie konwoju PQ-15 idącego do Murmańska. 2 maja 1942 r. na Morzu Norweskim ORP „Jastrząb” omyłkowo wzięty został za jednostkę niemiecką i zaatakowany przez niszczyciel norweski „St. Albans” i trałowiec brytyjski „Seagull” bombami głębinowymi, a następnie ostrzelany z działek i karabinów maszynowych. Skutki tego nieporozumienia były tragiczne. Pięciu członków załogi zostało zabitych a sześciu było rannych. Dowódca okrętu został ranny, miał sześć postrzałów z broni maszynowej w obie nogi. Za okazaną wówczas postawę kpt. mar. Romanowski otrzymał drugi Krzyż Walecznych.

Powrót                                                                             Strona: 1|2|3|4|5|6

stopka1