Ratowanie rozbitków na morzu nie kończy się z chwilą ich podjęcia z wody. Część z nich wymaga specjalistycznej pomocy lekarskiej. Priorytetem jest szybkie udzielenie pomocy najbardziej potrzebującym. Dlatego też aby system działał sprawnie niezbędna jest selekcja chorych. Do tego służy testowana w Marynarce Wojennej „karta ewakuacyjna”. Między innymi na ten temat dyskutowano od 23 do 27 stycznia w Istanbule w ramach panelu medycznego NATOwskiej grupy roboczej do spraw ratowania okrętów podwodnych (Submarine Escape and Rescue Working Group - SMER-WG).









